Franek, 21-letni student psychologii z zamiłowaniem do sportu, podjął niezwykłe wyzwanie – przejście 1000 kilometrów przez północną Hiszpanię. Jego celem jest nie tylko pokonanie własnych słabości, ale przede wszystkim zwrócenie uwagi na problem depresji i wsparcie osób zmagających się z kryzysami psychicznymi.
Sportowa pasja i chęć pomocy
Od dziecka Franek uprawiał sport – maratony, górskie wędrówki i długie trasy to jego codzienność. Tym razem postanowił połączyć swoją pasję z działaniem prospołecznym. Jak sam tłumaczy, chciał, aby jego droga miała głębszy sens i pomogła innym.
Zbiórka na rzecz Fundacji „Nie Widać Po Mnie”
Podczas wyprawy Franek prowadzi zbiórkę pieniędzy na rzecz Fundacji „Nie Widać Po Mnie”, która wspiera osoby w kryzysie psychicznym. Każdy kilometr ma symbolizować solidarność z tymi, którzy często w milczeniu zmagają się z depresją.
Jak można pomóc?
Organizatorzy zachęcają do wpłat nawet niewielkich kwot – 5, 10 czy 20 złotych. Każda złotówka przybliża do celu, a udostępnienie informacji o akcji może sprawić, że trafi ona do osób potrzebujących wsparcia. Zbiórka prowadzona jest na platformie siepomaga.pl.
To wyzwanie to nie tylko test wytrzymałości fizycznej, ale także ważny gest solidarności z osobami doświadczającymi trudności psychicznych. Franek pokazuje, że sport może być narzędziem do niesienia pomocy i budowania świadomości społecznej.
Źródło: OSP Maków
Fot. facebook.com

