W meczu rozegranym w Budzowie nasza drużyna zremisowała 3:3. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji i bramki, a wynik mógł być zupełnie inny, gdyby nie świetna postawa naszego bramkarza.
Festiwal bramek w pierwszej połowie
Już w 2. minucie po rzucie rożnym straciliśmy bramkę – piłka po odbiciu się od kilku zawodników spadła na piąty metr, skąd zawodnik Budzowa zdobył gola. Odpowiedzieliśmy szybko, bo w 7. minucie po naszym rzucie rożnym Adrian Polak dograł na długi słupek, a Marcin Pasierbek celnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Radość nie trwała długo – minutę później Strzelec ponownie wyszedł na prowadzenie po kolejnym zamieszaniu w polu karnym. Do przerwy przegrywaliśmy 1:2, ale mogło być gorzej, gdyż Dominik Ficek obronił rzut karny i wybronił sytuację sam na sam.
Druga połowa i walka o punkty
Po mocnych słowach w szatni w drugiej połowie zagraliśmy lepiej. Do remisu doprowadził Bartłomiej Ficek po podaniu od Michała Świtka. Niestety w 72. minucie straciliśmy trzecią bramkę po rzucie wolnym i chaosie w obronie. Jednak już dwie minuty później Kacper Sałaciak przejął wybitą piłkę i mocnym strzałem po ziemi wyrównał na 3:3. Końcówka meczu to sytuacje obu stron, ale wynik nie uległ już zmianie.
Patrząc na przebieg spotkania, należy docenić zdobyty punkt. Wiemy, że stać nas na więcej, ale takie mecze zdarzają się w trakcie sezonu i trzeba wyciągać z nich wnioski. Kolejne spotkanie już w niedzielę o 11:00 w Brodach.
Źródło: Babiogórskie Centrum Sportu w Zawoi
Fot. facebook.com

