W miniony weekend kibice w Zawoi byli świadkami niecodziennego widowiska. Miejscowy BCS Zawoja zmierzył się z Garbarzem Zembrzyce, a mecz zakończył się wynikiem 8:2 dla gospodarzy. To spotkanie na długo zapadnie w pamięci sympatyków lokalnej piłki.
Piorunujący początek
Już w pierwszej minucie spotkania Bartek Ficek wpisał się na listę strzelców po dośrodkowaniu Marcina Pasierbka z prawej strony. Zaledwie trzy minuty później ten sam zawodnik pewnie wykorzystał rzut karny, który wywalczył Dawid Smyrak po dynamicznej kontrze. Kolejne minuty przyniosły kolejne trafienia – po rzucie rożnym Dawida Bartyzela na 3:0 podwyższył Kacper Sałaciak, a chwilę później sam Bartyzel zaliczył drugą asystę przy golu Sałaciaka. Przy czwartej bramce duży udział miał Michał Czarny, który odebrał piłkę na połowie rywala. Wynik pierwszej połowy ustalił Bartek Ficek, kompletując hat-tricka.
Popis Antosiaka w drugiej połowie
Po przerwie na boisku pojawił się Grzegorz Antosiak i szybko zaznaczył swoją obecność. W 50. minucie wykorzystał dokładne dośrodkowanie Adriana Polaka, a sześć minut później popisał się pięknym strzałem z woleja z około 20 metrów. W 80. minucie skompletował hat-tricka, lobując bramkarza gości po asyście Błażeja Pietrusy. W końcówce meczu Garbarz zdołał zdobyć dwie bramki – najpierw z rzutu wolnego po rykoszecie od muru, a następnie po rozluźnieniu w szeregach gospodarzy. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 8:2.
Po spotkaniu zawodnicy podziękowali kibicom za wsparcie. „Razem wygrywamy mecze! Brawo BCS!” – podsumowano na klubowym profilu.
Źródło: Babiogórskie Centrum Sportu w Zawoi
Fot. facebook.com

